Trochę z przymrużeniem oka, chcielibyśmy przypomnieć Wam kilka wybranych porad, które na temat samodzielnego przygotowania do rejsu, popełnił Jan „Johnny” Dziewulski. Ponoć zebrał w tych kilkunastu punktach doświadczenia wielu pokoleń żeglarzy.

 

  1. Zażywaj lekarstwa wywołujące wymioty przez 3 dni z rzędu.
  2. Zwilż wszystkie swoje ubrania, trzymaj je w lodówce (albo co najmniej za oknem) i nie susząc ich zakładaj na siebie. Odkładając je, po wachcie do lodówki, nie susz ich. Nie przejmuj się grzybem, który się na nich zalęgnie.
  3. Śpij na półce, najlepiej w ubikacji.
  4. Poproś kogoś, żeby cztery godziny po tym, jak zaśniesz, zaświecił ci latarką w oczy i krzyknął: „Twoja wachta!”.
  5. Kiedy bierzesz prysznic, zakręcaj wodę, jak tylko się namydlisz.
  6. Jak zaleje ci piwnicę, zejdź na dół i wybieraj wodę czerpakiem.
  7. Włącz w pokoju jakieś urządzenie, kiedy słuchasz ulubionej muzyki, albo chcesz z kimś porozmawiać. Może być kosiarka do trawy.
  8. Jeśli na zewnątrz wieje wiatr, biegaj wokół domu sprawdzając, czy wszystkie okna są zamknięte.
  9. Podziel wannę na pół: w jednej połowie ustaw prysznic na wysokości pępka, w drugiej połowie przechowuj wszystkie niejadalne śmieci (jadalne śmieci wyrzucaj przez okno).
  10. Obudź się w środku nocy i zjedz masło orzechowe z czerstwym chlebem; może być zimna zupa z puszki albo fasolka.
  11. Zamontuj pod stołem fluorescencyjną pałeczkę, połóż się tam i poczytaj książkę.
  12. Co jakiś czas weź kota i wrzuć go do wanny, albo do zlewu z okrzykiem „człowiek za burtą!”.
  13. Wejdź do kuchni, wygarnij wszystko z szafek na podłogę, dorzuć garnki i słoiki, a potem nakrzycz na współlokatora, że źle zasztauował kambuz.
  14. Ustaw się naprzeciwko włączonego wentylatora i trzymając się obydwoma rękoma jakichś linek spróbuj się wysikać, nie zalewając się od szyi w dół.
  15. Warzywa w sklepie kupuj tylko te zwiędnięte lub już nadgniłe.

 

I w ten sposób staniesz się twardzielem, który na morzu przetrwa niemal wszystko!